Anna Ziębińska – Refleksje na marginesie książki J. T. Grossa: „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka”

Anna Ziębińska – Refleksje na marginesie książki J. T. Grossa: „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka”

KiH nr 1/2001

ŹRÓDŁA

J. T. Gross należy do grona historyków tradycyjnych, co oznacza, że ma potoczne wyobrażenie o przedmiocie historii. Uniwersum dla niego to zbiór faktów historycznych pojmowanych jako cząstki minionej rzeczywistości. Dzieje to nic innego, jak „gmach budowany z poszczególnych cegiełek – faktów historycznych” (1). Konsekwencją takiego założenia jest przekonanie, że ilość faktów wydobytych ze źródeł musi być jak największa, gdyż postęp poznawczy związany jest z dodaniem do budowanego wspólnie przez wszystkich historyków gmachu wiedzy historycznej – kolejnej cegiełki, kolejnego faktu. Charakterystyczna dla takiej postawy jest hierarchizacja źródeł: na bardziej i mniej wiarygodne, obiektywne, wartościowe. „Najlepsze źródła dla historyka są te, które odnotowują badane zdarzenia na bieżąco (2)” – pisze Gross. Niektórzy badacze uważają, że w przypadku tak skrajnie traumatycznego wydarzenia, jakim był Holocaust nacisk na hierarchizację żródeł powinien być nawet większy (np. są tacy, którzy chcieliby wykluczyć z kanonu tzw. literatury dokumentalnej Holocaustu wszystko to, co było odtwarzane z pamięci nawet tydzień po wyzwoleniu.) Badania J. Younga wykazują, że dzienniki i relacje naocznych świadków mają, według opinii piszących o Holocauście (należy do nich Gross), inny status, gdyż są jakby empirycznie połączone z samymi wydarzeniami. Cytowanie relacji naocznego świadka (bardzo częste u Grossa) nadaje otaczającej tę relację narracji autorytet świadectwa. Według Younga tragiczną ironią jest to, że relacje i opisy naocznych świadków Holocaustu mogą być nawet mniej wiarygodne ze względu na ich bliskość do wydarzeń. Percepcja więźniów czy getta była w tym czasie zdeterminowana przez rzeczywistość obozu lub getta wyreżyserowaną przez Niemców. Przykładowo filozof Emil Fackenheim zaobserwował, że potrzebował paru lat od wyzwolenia, aby zacząć rozumieć, co działo się w obozie w Sachenhausen, którego był więźniem. Doszedł do wniosku, że niewielka spójność i porządek jego ówczesnych doświadczeń „wyprodukowane” były przez samych nazistów (3). Pośród licznych przykładów mistrzowskiej choreografii wydarzeń dla pożytku świadków naocznych był modelowy obóz w Therensienstadt, gdzie więźniowie mieli do dyspozycji nawet kawiarnie. Naziści filmowali obóz dla potrzeb Czerwonego Krzyża. Inną, bardziej może bolesną iluzją rzeczywistości był zdumiewający poziom aktywności kulturalnej Żydów w gettach, szczególnie rosnący w momencie ich likwidacji. Podczas gdy dzienniki z tego okresu wiernie przekazywały nastrój „duchowego oporu” w getcie – traktowanego, jako opór cywilizowanej ludzkości przeciw nazistowskiej polityce – sami naziści zezwalali na taką aktywność, a nawet zachęcali do niej. To naziści widzieli siebie jako architektów działalności kulturalnej Żydów. Miało to znormalizować i zneutralizować warunki panujące w getcie, ażeby w swoim czasie zgładzenie jego mieszkańców było ułatwione (4). W przypadku pracy Grossa naoczni świadkowie są albo ofiarami, którym udało się uniknąć okrutnej śmierci albo mordercami. Ich relacje mają niewątpliwie olbrzymie znaczenie, ale nie można tutaj pominąć faktu tak bezpośredniego zaangażowania świadków w opisywane wydarzenia. Historyk, którego celem jest „rekonstrukcja prawdy historycznej” – co Gross deklaruje wprost – powinien zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw wynikających z traktowania źródeł, tak jakby odbijały przeszłą rzeczywistość. (Pomijam tu wątpliwości co do istnienia jedynej prawdy historycznej, ażeby nie wdawać się w zbyt głębokie rozważania natury ściśle metodologicznej).

NARRACJA

Tradycyjny historyk poszukujący prawdy wybiera najczęściej narrację wolną od wszelkiego wartościowania. Holocaust jest wydarzeniem, którego skrajny wymiar skłania wielu historyków do wyboru właśnie tego typu narracji. Klasycznym przykładem jest Berel Lang, autor książki „Act and Idea in the Nazi Genocide” (1990). Jego zdaniem tylko najczystsza kronika faktów o ludobójstwie zbliża się do osiągnięcia pewnego stopnia „autentyczności i prawdziwości”, według którego zarówno literackie, jak i naukowe relacje na temat tych wydarzeń muszą być osądzane. Opowiadać należy tylko fakty. W innym przypadku wpadamy w dyskurs metaforyczny i stylizację (estetyzm). I tylko kronika faktów jest pewna, inaczej bowiem wystawiamy się na niebezpieczeństwo narratywizacji i relatywizacji konstruowania fabuły. Lang dowodzi opozycji pomiędzy mową dosłowną i metaforyczną oraz podkreśla istnienie zdarzeń „moralnie skrajnych”, wśród których Holocaust uważany jest za zjawisko rzadkie, jeżeli nie historycznie unikalne. Według Langa ludobójstwo, prócz tego, że jest wydarzeniem rzeczywistym, czyli takim, które naprawdę miało miejsce, jest także wydarzeniem dosłownym, to jest wydarzeniem, którego charakter przesądza o tym, że jest ono paradygmatem dla innych wydarzeń, co do których wiemy, że można o nich mówić wyłącznie w sposób dosłowny. Używając metafor – zniekształcamy fakty i odwracamy uwagę czytelnika od stanów rzeczy, o których mamy mówić. Przeciwko wszelkim literackim przedstawieniom wydarzeń porównywalnych z ludobójstwem Lang proponuje ideał, w którym dosłowne przedstawianie faktów okazuje się być ich prawdziwą naturą (5). Narracja Grossa obfituje w niewyszukaną metaforykę, porównania, a nawet kolokwializmy. Odwołuje się do mitologii (król Midas), literatury (Sienkiewicz), historii Polski XVIII i XIX – wiecznej. Prawdą jest, że autor nie zakłada z góry, że ideałem pisarstwa historycznego jest dla niego propozycja Langa, ale cele, które sobie stawia (odkrycie prawdy, oddanie traumatycznego charakteru tych wydarzeń, naprawienie błędów historyków zajmujących się II wojną światową, opowiedzenie na nowo o stosun-kach polsko – żydowskich, jednym słowem zapełnienie białych kart historii) wskazują na taką narrację jako na najwłaściwszą. Zbyt potoczny język Grossa odwraca uwagę od przedmiotu jego narracji, jakby umniejsza jego (przedmiotu) powagę. Jego końcowe rozważania dotyczące zaplecza społecznego stalinizmu w Polsce nie poparte żadnymi naukowymi teoriami z zakresu psychologii w ogóle nie pasują do całości pracy i chęci odkrycia przeszłej rzeczywistości „taką, jaką naprawdę była” (pomijam tu zagadnienie niemożliwości osiągnięcia takiego celu).

SPRAWCY

W swojej pracy Gross stawia pytanie, którego wagi nie sposób jest przecenić: kim byli sprawcy Holocaustu? Problemem tym historycy zajęli się od razu po zakończeniu wojny. Początkowo przedstawiali oni sprawców jako „kryminalistów zarażonych rasizmem i antysemityzmem realizujących kryminalną politykę przez kryminalne organizacje” (6). W 1961 roku pojawiła się monumentalna praca Raula Hilberga: „The Destruction of the European Jews”, w której Holocaust został przedstawiony, jako proces administracyjny kierowany przez bezosobowe instytucje i rzesze zwykłych urzędników. Była to według słów Hilberga „machina zagłady” („machinery of destruction”) Metafora ta została uzupełniona przez H. Arendt, która badając sprawę Eichmanna stanęła twarzą w twarz z ojcem rodziny i zwykłym człowiekiem, a nie jakimś demonicznym zabójcą. Stąd wzięło się jej przeświadczenie o „banalności zła” („the banality of evil”) (8). Sama idea „banalności zła” pochodzi prawdopodobnie od K. Jaspersa, który pisał: „wy-darzenia powinny być rozpatrywane w całej ich banalności, codziennej trywialności, ponieważ to jest to, co je determinuje”(9). Przekonania Grossa zgodne są z tymi poglądami: „Wśród aresztowanych, przeważnie chłopów małorolnych i robotników, znalazło się też dwóch szewców, murarz, stolarz, zegarmistrz, dwóch ślusarzy, listonosz, były woźny magistratu i agent skupu jaj; byli między nimi ojcowie rodzin obdarzeni licznym potomstwem (jeden miał siedmioro dzieci, inny czwórkę, jeszcze inny dwoje) i ludzie samotni; najmłodszy miał 27 lat, najstarszy zaś 64. W sumie więc, ot tacy sobie, całkiem zwykli ludzie” (10). Przed autorem stoi jednak pro-blem dużo poważniejszy, gdyż współwinnymi Holocaustu Żydów, w tym konkretnym przypadku winnymi wymordowania 1600 osób, okazują się być Polacy. Pada tutaj pytanie: czy można być równocześnie prześladowcą i ofiarą?, na które pada oczywista odpowiedź: można. Problematyka ta wymaga oczywiście pogłębionych analiz, ale praca Grossa spełnia swe zadanie: zmusza do rewizji naszych poglądów na stosunki między Żydami i Polakami podczas II wojny światowej. Po jej przeczytaniu trudno nie zgodzić się z autorem w kwestii konieczności podjęcia studiów nad udziałem społeczeństwa polskiego w ludobójstwie (inaczej nie można nazwać tego, co miało miejsce w Jedwabnem 10 lipca 1941 roku). Ma rację Gross pisząc, że „po to żeby odzyskać własną przeszłość, będziemy ją musieli sobie opowiedzieć na nowo” (11).

Przypisy

(1) J. Pomorski, W poszukiwaniu modelu historii teoretycznej, Lublin 1984, s. 61.

(2) J. T. Gross, Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka, Sejny 2000, s. 16.

(3) J. Young, Writing and Rewriting the Holocaust. Narrative and Consequences of Interpretation, Indiana University Press, 1988, p. 33.

(4) Ibidem, p. 33 – 34. Problematyka aktywności kulturalnej Żydów w getcie warszawskim, patrz: R. Sakowska, Ludzie z dzielnicy zamkniętej, Warszawa 1993.

(5) Fragment analiz B. Langa zawartych w tegoż: Act and Idea in the Nazi Genocide, Chicago 1990, przedstawiam za H. White, Historical Emplotment and the Problem of Truth W: Probing the Limits of Representation. Nazism and the „Final Solution”, ed. S. Friedlander, Harvard University Press 1992, p.44 – 45.

(6) Ch. Browning, German Memory, Judical Interrogation, and Historical Reconstruction: Writing Perpetrator History from Postwar Testimony, W: Probing the Limits…, op. cit., p. 26.

(7) Ibidem, p. 26.

(8) H. Arendt, Eichmann w Jerozolimie, Kraków 1998.

(9) Arendt/Jaspers Corespondence, cyt. za R. Braun, The Holocaust and Problems of Historical Representation, W: History and Theory, May 1994, p. 184.

(10) J. T. Gross, Sąsiedzi…, op. cit., s. 9.

(11) Ibidem, s. 114.

——————————————————————————————–
Materiał udostępniany na zasadach licencji
Creative Commons 2.5 Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne

——————————————————————————————–