Abstrakt

Autor artykułu, w jego pierwszej części, opisuje ogólne założenia teoretyczne dotyczące kultury politycznej, jej podstawowe koncepcje i definicje. Przedmiotem analiz jest przede wszystkim ujęcie Gabriela A. Almonda. W drugiej części artykułu przedstawiono przykłady elementów politycznej Polaków. Autor wskazuje na ważne problemy społeczno-polityczne, dotyczące budowania społeczeństwa obywatelskiego, odwołując się do badań CBOS. Ponadto w artykule poruszono kwestie wpływu mediów na kulturę polityczną oraz rolę autorytetów w demokracji.

Abstract

The author of the article, in the first part, describes the theoretical assumptions about the political culture, its basic concepts and definitions. In the article, the author refers to the concept of Gabriel A. Almond. The second part presents examples of Polish political elements. The author indicates the importance of socio-political issues concerning the building of civic society (The author refers o the CBOS research). Additionally, this article discusses the issues of media’s influence on political culture and the role of authority in a democracy.

Koncepcje teoretyczne kultury politycznej

Pojęcie kultura polityczna zostało wprowadzone do nauk społecznych w II połowie lat 50. XX wieku. Wprawdzie samym terminem posługiwano się w publicystyce w czasie rewolucji 1905 roku, ale należy zwrócić uwagę, że miało ono jedynie znaczenie potoczne. Poprzez kulturę polityczną rozumiano bowiem powściągliwość polityczną, powstrzymywanie się od czynów ekstremalnych.

W pierwszej części niniejszego artykułu chciałbym przedstawić ogólne założenia teoretyczne dotyczące kultury politycznej, jej definicje, koncepcje, aspekty. Niewątpliwie istotnym jest tu odwołanie się do amerykańskiego socjologa Gabriela A. Almonda oraz zwrócenie uwagi na polskich badaczy zjawiska, między innymi Józefa Siemińskiego. W oparciu o założenia teoretyczne – w drugiej części artykułu – wskazano wybrane elementy kultury politycznej Polaków oraz ich wpływ na postrzeganie państwa i demokracji.

Na gruncie nauki definicję pojęcia kultura polityczna zawdzięczamy dorobkowi amerykańskiej socjologii polityki. Kluczowy w tym kontekście stał się artykuł Almonda Comperative Political System. Teoretyczną podstawę pracy Almonda stanowiły, z jednej strony koncepcje kultury zaproponowane i popularyzowane przez przedstawicieli psychologistycznego nurtu w socjologii, jak Clyde Kluckhohn czy Ralf Linton, z drugiej zaś koncepcje strukturalnego funkcjonalizmu między innymi Talcotta Parsonsa. Według Almonda kulturę polityczną należy rozumieć jako całokształt indywidualnych postaw i orientacji politycznych uczestników danego systemu (Garlicki, Noga – Bogomilski, 2004: 22-24). Konieczne w odniesieniu do ów definicji wydaje się wyjaśnienie czym są orientacje wobec polityki. Według Almonda i G. Binghama Powella orientacje łączą w sobie kilka składników:

  1. orientację poznawczą: prawdziwą lub fałszywą wiedzę o obiektach i ideach politycznych;
  2. orientację afektywną – poczucie więzi, zaangażowania ale i sprzeciw, odrzucenie itp. wobec obiektów politycznych;
  3. orientację oceniającą – sądy i opinie o obiektach politycznych, opinie, które zwykle wymagają zastosowania wobec obiektów i wydarzeń politycznych kryteriów wartościujących.

W Polsce jednym z pierwszych uczonych, który podjął prezentowaną tematykę był  Józef Siemieński. W 1916 roku wygłosił odczyt na Uniwersytecie Warszawskim, dotyczący orientacji politycznej społeczeństwa polskiego w Dobie Sejmu Czteroletniego. Siemieński wprowadził pojęcie  kultury politycznej, ale wówczas nie sformułował jego definicji, próby takie nastąpiły w 1932 roku w pracy Kultura polityczna wieku XVI. W pracy tej stwierdził, że najwyższym wyrazem kultury politycznej jest forma rządów, jaką wytworzył lub znosi z poddaniem naród (Siemieński, 1932: 121).

Dokonując przeglądu polskiej literatury socjologicznej i politologicznej możemy wyodrębnić dwa główne nurty różniące się rozumieniem i definiowaniem pojęcia kultura polityczna (Garlicki i inni, 2004: 32). Pierwszy z nich, określany jako szeroki, formułuje koncepcje kultury politycznej opierając się na podejściu globalnym do definiowania i opisywania kultura a nie selektywnym, charakterystycznym dla amerykańskich nauk społecznych. Szeroką definicję stworzył między innymi Józef Kędzielski. Według niego kultura polityczna to „ogół postaw, poglądów i zachować politycznych społeczeństwa wraz z kształtującymi je i wyrażającymi ideami, wartościami i wzorcami działalności oraz instytucjami, organizacjami i przepisami (ustawy, rozporządzenia) stwarzającymi w granicach danego państwa, polityczne ramy dla ich praktycznej realizacji”(Kądzielski, 1985: 30).

Drugi nurt podejścia do zagadnień kultury politycznej określany jest jako wąski. Autorzy z tego nurtu koncentrują się na kwestiach stosunku społeczeństwa, jego poszczególnych grup społecznych do polityki, a głownie do podmiotów polityki, ich decyzji oraz wydarzeń politycznych. Podejście to bliższe nauce amerykańskiej, kładzie naciska na orientacje uczestników systemu – ich przekonania wewnętrzne, ich wiedzę, emocje opinie i zachowania. Czesław Mojsiewicz definiuje kulturę polityczną jako znajomość przez społeczeństwo wartości, norm, zasad praw rządzących rozwojem społecznym i polityką, pozwalających na ocenę charakteru polityki i sił tworzących i określających określoną politykę (Mojsiewicz, 1999). Kultura polityczna przejawia się w zachowaniach, udziale w życiu politycznym, formach realizacji interesu klasowego i tym podobne.

Jan Garlicki i Artur Noga – Bogomilski twierdzą, że kulturę polityczną, społeczeństwa, grup społecznych należy pojmować jako społeczny kontekst, społeczne otoczenie systemu politycznego. Nie jest czymś opozycyjnym w stosunku do systemu politycznego, bowiem elementem składowym kultury politycznej jest także kultura polityczna elit w danym systemie, czy kultura grupy pracowników aparatu państwowego (Garlicki i inni, 2004: 40-41).

Starając się opisać i scharakteryzować kulturę polityczną grupy społecznej należy znaleźć odpowiedzi na pytania:

  • co uczestnicy wiedzą na temat swojego narodu, systemu politycznego, historii, jaki jest ich stosunek emocjonalny do narodu?
  • co wiedzą o instytucjach politycznych, o grze politycznej, przywódcach, jakie żywią wobec nich uczucia?
  • co wiedzą o mechanizmach polityki, o procesach podejmowania decyzji politycznych, jak postrzegają ważne wydarzenia polityczne na przykład wybory jak je oceniają?
  • jak uczestnik widzi swoją osobę i położenie w systemie politycznym, jakie są emocje towarzyszące kontaktom z systemem? (Almond, Verba, 1995: 50).

Opierając się na postawionych wyżej pytaniach możemy wskazać na komponenty kultury politycznej. Według przedstawicieli polskiej myśli zbieżnej z ujęciem wąskim są to:

  1. wiedza o polityce – komponent ten kształtuje się pod wpływem wielu czynników. Możemy tu wymienić doświadczenie w obcowaniu z instytucjami politycznymi, przyswajanie wiedzy w procesie edukacji. To komponent poznawczy, dotyczy sfer subiektywnej i może znajdować bezpośredni wyraz z zachowaniach werbalnych, wypowiedziach na temat polityki, deklaracjach, stanowi podstawę ocen.
  2. wartości uznawane i pożądane odnoszące się do polityki (pisał o takich wartościach Ossowski) – na proces tego wymiaru oddziałują tradycja historyczna, systemy religijne, doktryny polityczne, programy polityczne. Do upowszechnienia tych wartości przyczyniają się środki masowego przekazu. Komponent ten określany jest jako aksjologiczny
  3. oceny funkcjonowania instytucji politycznych i oceny wydarzeń politycznych – bezpośrednim czynnikiem wyzwalającym powstanie ocen jest wydarzenie polityczne. To komponent ocenny lub ocenno – afektywny. Czynnikiem towarzyszącym formułowaniu ocen są emocje.
  4. zachowania w sferze polityki – czynności, które decydują o kształtowaniu tego komponentu  to zachowania, działania, uczestnictwo w polityce. Czynności te wynurzają się ze sfery subiektywnej, badając zachowania należy zwrócić uwagę na pojęcie wzoru, czy normy. Zachowania w polityce to manifestacja wewnętrznych przekonań.

Reasumując wyżej wymienione zagadnienia teoretyczne możemy wskazać na definicję kultury politycznej określaną jako regulująco – projektująca, która wydaje się, że najpełniej oddaje istotę pojęcia. Kultura polityczna to zmienny w czasie, wytworzony głównie pod wpływem tradycji historycznej oraz struktury instytucji politycznych i zasad funkcjonowania danego systemu – całokształt orientacji społeczeństwa, grup społecznych, jednostek wobec polityki. Jest to sfera subiektywna polityki (wewnętrzne przekonania) znajdująca wyraz w zachowaniach konkretnych i werbalnych (Garlicki i inni, 2004: 44).

Tak rozumiana kultura polityczna spełnia trzy główne funkcje: regulacyjną, socjalizacji politycznej oraz integracyjną. Funkcja regulacyjna odnosi się do podporządkowania i ujednolicania działań politycznych. Dokonuje się to głównie poprzez normy polityczne oraz instytucjonalizację życia politycznego. Funkcja socjalizacji politycznej oznacza proces wchodzenia członków danej społeczności w kulturę polityczną, a więc nabywanie wiedzy o systemie politycznym, tworzenie poglądów i postaw politycznych, kształtowanie hierarchii wartości politycznych.  Zadaniem funkcji integracyjnej jest tworzenie podstaw do skoordynowania działań politycznych oraz do współdziałania lub współpracy jednostek i grup w dążeniu do osiągnięć określonych wartości i dóbr. Funkcja ta polega na motywowaniu i uzasadnianiu słuszności istniejących instytucji i norm politycznych oraz zasad organizacji i funkcjonowania systemu politycznego.

Analizując zjawiska polityczne w odniesieniu do kultury politycznej możemy wyodrębnić pewne typy kultury politycznej. Almond i jego współpracownicy wyróżnili trzy typy podstawowe:

  1. Zaściankowa kultura polityczna charakteryzuje się małym zainteresowaniem zagadnieniami politycznymi, a co za tym idzie małą aktywnością polityczną. Społeczeństwo nie przypisuje sobie żadnej roli w procesach politycznych, nie dostrzega znaczenia jakie ona wywiera na indywidualne życie jednostek. Jest zamknięty na kontakty ze światem zewnętrznym, a dominujący model życia politycznego traktowany jest jako właściwy. Często opiera się na stereotypach.
  2. Kultura polityczna podporządkowania – cechuje się uległością rządzonych wobec rządzących. Dane społeczeństwo pomimo posiadania określonej wiedzy i świadomości znaczenia, nie wiedzą jak procesy polityczne wpływają na kształt życia grup i jednostek,  jednostki nie dostrzegają potrzeby angażowania się w politykę, zadanie to należy do elity władzy. Charakteryzuje się biernością w kształtowaniu życia publicznego.
  3. Kultura polityczna uczestnictwa – charakteryzuje społeczeństwo w państwie, w którym istnieją ustabilizowane i w pełni ukształtowane przekonania na temat roli polityki w modelowaniu życia poszczególnych grup i jednostek. Społeczeństwo cechuje duży stopień aktywności społecznej, co wypływa ze świadomości możliwości jakie niesie za sobą aktywny udział w życiu politycznym (Garlicki i inni, 2004:51-52).

Kultura polityczna a postrzeganie państwa i demokracji

W tej części artykułu chciałbym, w oparciu o założenia teoretyczne, zwrócić uwagę na przykłady, w których przejawiają się elementy kultury politycznej Polaków. Wskazane przeze mnie aspekty rodzą jednocześnie problemy badawcze, które pojawiają się w związku z kształtowaniem kultury politycznej.

Badając kulturę polityczną w Polsce należy zwrócić uwagę na historię kraju. Po II wojnie światowej szczególnie w początkowym okresie mamy do czynienia z kulturą zaściankową, ludzie charakteryzowali się niewielką świadomością mechanizmów systemu i brakiem skłonności do jakiejkolwiek aktywności publicznej. W latach 70. i 80. zaczynamy  zauważać, że spora część obywateli nie chciała podporządkować się systemowi autorytarnemu. Powstawały grupy sprzeciwu. Niemniej jednak należy pamiętać, że istniały obiektywne bariery uniemożliwiające działalność polityczną – tępienie opozycji, represje, w końcu prawny zakaz takiej działalności. Poza obiektywnymi barierami pojawiały się wątpliwości czysto subiektywne – pytania o sens takiej aktywności. Posługując się terminologią zaproponowaną przez Mertona powiemy, że taka reakcja to wycofanie. Taką kulturę polityczną określimy mianem podporządkowano – uczestniczącej. Almond analizując kulturę polityczną czasów socjalizmu trafnie zauważył, że partie kierownicze starały się „ustanowić monopol organizacyjny i monopol środków masowego przekazu […] konformizm ideologiczny był nagradzany, a dewiacja surowo karana. Społeczności lokalne i sąsiedzkie poddane były nadzorowi aktywistów partyjnych. Dzieci i młodzież zorganizowane były w formacje podporządkowane partii, a w programach szkolnych kładziono nacisk na właściwą indoktrynację  ideologiczną” (Garlicki i inni, 2004: 169).

Po transformacji roku 1989 kultura polityczna stała się nie tylko ważna dla rządzących, ale także dla rządzonych. Obywatele państwa demokratycznego jakim stała się oficjalnie Polska podjęli próbę umacniania swojego uczestnictwa we władzy.  Ujawniły się potrzeby i dążenia formułowane niejednokrotnie w sposób ekspresyjny i emocjonalny. Pluralizm spowodował podział społeczeństwa ze względu na wyznawane zasady i programy partyjne. W Polsce często dążenia jednostek pretendujących do miana elit politycznych nie pokrywają się z dążeniami społeczeństwa. Duża część naszego społeczeństwa nie dostrzega na polskiej arenie politycznej ugrupowania, które godnie i ze skutkiem reprezentowałoby jej interesy. Następstwem tego jest apatia, poczucie bezradności wobec polityki oraz jej dążeń, a tym samym poczucie braku wpływu na cokolwiek, co w państwie się dzieje.

Istotnym wskaźnikiem stanu kultury politycznej społeczeństwa a w szczególności nastawienia obywateli do systemu jako całości jest poziom zaufania do instytucji politycznych w danym systemie.  Mało optymistyczne są badania CBOS-u z 2006 roku. Niemal powszechnym zaufaniem społecznym cieszą się w Polsce instytucje charytatywne, takie jak: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (87 proc.), Polski Czerwony Krzyż i Caritas (po 83 proc.) oraz Kościół rzymskokatolicki (81 proc.). Nieufność przeważa w stosunku do związków zawodowych, dużych przedsiębiorstw, sądów, administracji publicznej, a przede wszystkim do parlamentu oraz partii politycznych (61 proc.) (BS/24/2006). Dla porównania zobaczmy badania z 2010 roku. Zaobserwowano wówczas dalszy spadek zaufania do instytucji politycznych. Obok partii politycznych, do których nieufność ponad pięciokrotnie dominuje nad zaufaniem (76 proc. wobec 14 proc.), stosunkowo największą nieufność Polaków budzą Sejm i Senat (nie ufa im 68 proc. badanych), rząd (60 proc.), gazety (52 proc.), urzędnicy administracji publicznej(47 proc.), sądy (45 proc.), telewizja (44 proc.) oraz związki zawodowe (40 proc.). Niezmiennie wysokim zaufaniem cieszą się wśród Polaków (największe i najbardziej znane) organizacje charytatywne: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (ufa jej 88 proc.), Caritas (82 proc.) i Polski Czerwony Krzyż (78 proc.) oraz Kościół rzymskokatolicki (78 proc.) (BS/29/2010).

Możemy stwierdzić że Polacy nadal nie dostrzegają znaczenia i możliwości jakie daje im demokracja. Demokrację możemy rozpatrywać w kategoriach gry, która opiera się na określonych zasadach. Definicja słownikowa mówi, że demokracja to ustrój polityczny, w którym władza spoczywa w rękach narodu, ludu (Bankowicz, 1996), może ale być również rozumiana jako zbiór instytucji, reguł działania, wzajemnych interakcji, które stanowią ramy dla funkcjonowania społeczeństwa i władzy. Dla właściwego funkcjonowania systemu demokratycznego istotny jest styl w jakim elity sprawują władzę oraz przejrzystość ich wyłaniania. Możemy sobie zadać pytanie czy elity zdają sobie sprawę czym jest kultura polityczna i czy w ogóle coś takiego istnieje?. Dorota Simonides, profesor, polityk, senator RP, wskazuje na fakt, że polityka i kultura bazują na wartościach, które kierują działaniem człowieka, są fundamentem postępowania. Jako polityk zauważa, że następuje relatywizacja etosu , wartości moralnych, ceni się tych, którzy „dają sobie radę”, wyrzuciwszy takie zasady jak uczciwość, rzetelność, solidność, sprawiedliwość (Siemonides, 2004: 161-173). Simonides uważa, że jesteśmy świadkami etyki sytuacyjnej, celowej, takiej która pomaga w osiągnięciu celu i konkretnych korzyści. Być może stąd niechęć Polaków do polityki, którą traktują jako brudną grę. Pojęcie kultury politycznej stało się sloganem używanym przez polityków, najczęściej  w sensie negatywnym jako element walki politycznej (Kosman, 2009: 27).

Kultura polityczna a społeczeństwo obywatelskie

Demokratyczna kultura polityczna jest kulturą uczestnictwa. Przedstawione powyżej badania mogą świadczyć o umacnianiu się społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. W ostatnich latach utrzymuje się podzielane przez większość Polaków przekonanie, że obecnie w kraju potrzebna jest solidarność międzyludzka (a nie walka o swoje sprawy kosztem innych). Przede wszystkim jednak systematycznie rośnie liczba obywateli wierzących w skuteczność wspólnego z innymi działania na rzecz swojego środowiska lub osób potrzebujących – obecnie stanowią oni większość. Utrzymuje się ponadto znaczna gotowość Polaków do podejmowania współpracy w społecznym działaniu na rzecz swojej społeczności lub potrzebujących – około połowy badanych zna ludzi spoza swojej rodziny, którym gotowa byłaby pomagać w tego typu aktywności. Ponad połowa Polaków utrzymuje też, że ma doświadczenia w takiej dobrowolnej i nieodpłatnej pracy. Nie chodzi tu tylko o dążenia do wejścia do elit ale również o uczestnictwo w wyborze władz (BS/24/2006). Warto przyjrzeć się w tym miejscu badaniom CBOS, dotyczących zainteresowania wyborami samorządowymi. W świetle badań przeprowadzonych w sierpniu 2010r. 59 proc. Polaków deklarowało zainteresowanie najbliższymi wyborami samorządowymi, 39 proc. nie było nimi zainteresowane. Polacy woleliby poza tym głosować na kandydatów bezpartyjnych i to najlepiej w systemie większościowym, a nie proporcjonalnym, który obowiązuje obecnie (BS/118/2010). Świadczy to z jednej strony o braku zaufania społecznego do jakiejkolwiek partii na obecnej scenie politycznej, z drugiej zaś o niezadowoleniu tym co dzieje się na najwyższych szczeblach władzy. Ludzie wolą wybierać kandydatów, których działalność przynosi widoczne w ich środowisku społecznym efekty.

Biorąc pod uwagę powyższy wywód możemy postawić tezę, że pomimo dojrzewania demokracji Polacy nie do końca widzą znaczenie i sens procesów politycznych, które nie dotykają ich bezpośrednio na poziomie społeczności lokalnej. I tak na przykład odnosząc się do wyborów prezydenckich (jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku) w pierwszej połowie stycznia zainteresowanie wyborem prezydenta zadeklarowała ponad połowa Polaków (55 proc.), przy czym co piąty (21 proc.) udzielił w tej sprawie zdecydowanej odpowiedzi. Brak zainteresowania tą kwestią zgłosiło zaś ponad dwie piąte uprawnionych do głosowania (42 proc.). Interesowanie się wyborami nie jest oczywiście tożsame z chęcią bezpośredniego w nich udziału. Odsetek badanych deklarujących zamiar uczestniczenia w wyborze prezydenta (58 proc.) okazał się nawet minimalnie wyższy niż deklarowane zainteresowanie tym wydarzeniem (55 proc.). Co czwarty respondent (24 proc.) jeszcze nie wiedział, czy weźmie udział w wyborach, a prawie co piąty (18 proc.) raczej wykluczył swoje w nich uczestnictwo. Fakt ten potwierdza deklaratywny charakter zapowiedzi wyborczych składanych w sondażach. Jest wielce prawdopodobne, że osoby deklarujące udział w wyborach, ale nimi niezainteresowane, tak naprawdę nie pójdą głosować (BS/14/2010).

Kultura uczestnictwa może jednak przybierać inne formy takie jak pikiety, zrywy obywatelskie, protesty. Stanowią one jeden z elementów tzw. społeczeństwa obywatelskiego, które M. Król definiuje jako zespół działań uzupełniających działania władzy publicznej lub też realizacja celów, których władza nie realizuje w sposób należyty (Król, 1989: 106). Jednostka współtworzy świat społeczny wokół siebie organizując stowarzyszenia, fundacje, związki twórcze. Przykładem takiego działania jest zwycięstwo mieszkańców lubelskiego osiedla Poręba w walce o budowę masztu telefonii komórkowej. Władze wyraziły zgodę na budowę masztu, co spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem mieszkańców, którzy obawiali się problemów ze zdrowiem. Po bitwie z policją, wojewoda i prezydent miasta kazali wstrzymać budowę. Mieszkańcy czuli się pokrzywdzeni. Nie spytano się lokatorów pobliskich mieszkań, czy chcą tego masztu. Twierdzili, że prezydent ich okłamał, mówiąc że budowa nie dojdzie do skutku, po czym wysłał na mieszkańców oddziały policji. Mieszkańcy poprosili firmę ERA o ekspertyzę, czy promieniowanie z masztu będzie szkodliwe. Nigdy nie dostali odpowiedzi. Akcja protestacyjna Lublinian była na tyle skuteczna, że na 150 złożonych wniosków o budowę masztów 40 ratusz odrzucił, argumentując na ogół decyzję błędami formalnymi albo technicznymi. Najważniejsze jednak okazywały się powody społeczne i przekonanie, że mieszkańcy Lublina potrafią dopiąć swego.

W ostatnich czterech latach, jak pokazują badania CBOS, minimalnie, ale systematycznie umacnia się wiara Polaków w skuteczność wspólnego działania na rzecz swojej społeczności lokalnej. Obecnie dwie trzecie ankietowanych (66 proc.) deklaruje, że ludzie tacy jak oni działając wspólnie z innymi są w stanie rozwiązać niektóre problemy swojego środowiska, osiedla, wsi, miasta lub pomóc osobom potrzebującym (BS/10/2010).

Kultura polityczna a autorytety społeczne

Kultura polityczna społeczeństwa w istotny sposób, wręcz decydujący kształtowana jest przez wybitnych polityków, reformatorów, twórców kultury, czyli mówiąc w skrócie przez autorytety społeczne. Zyskując zaufanie współobywateli, dzięki swojej mądrości, postawie czy społecznej działalności potrafią ukierunkować myślenie polityczne i reformy polityczne (Wróblewska, 2004: 57-58).

Polska może poszczycić się wieloma takimi postaciami, jedną z nich jest Bronisław Geremek. Urodził się 6 marca 1932 roku w Warszawie, zmarł 13 lipca 2008 roku w Lubieniu – polski historyk-mediewista, polityk, w latach 2000–2001 przewodniczący Unii Wolności, minister spraw zagranicznych w latach 1997–2000, poseł na Sejm X, I, II i III kadencji, od 2004 roku do śmierci poseł do Parlamentu Europejskiego. Jako naukowiec w latach 1955–1985 pracował w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, w latach 1960–1965 był wykładowcą na Sorbonie w Paryżu i kierownikiem tamtejszego Centrum Kultury Polskiej. Uhonorowany został 23 tytułami doktora honoris. W 1992 został mianowany profesorem wizytującym w Collège de France. Był członkiem Academia Europea, Pen Clubu, Société Européenne de Culture oraz licznych towarzystw i stowarzyszeń. Od drugiej połowy lat 70. aktywnie działał w polskiej opozycji demokratycznej. W latach 1978–1981 był współzałożycielem i wykładowcą Towarzystwa Kursów Naukowych. W sierpniu 1980 roku związał się z ruchem społecznego protestu robotników Gdańska, został jednym z ekspertów i doradców powstającego NSZZ “Solidarność”. Został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego i zwolniony po około roku. W 1983 roku został ponownie aresztowany pod zarzutem prowadzenia nielegalnej działalności politycznej. Został nagrodzony wieloma odznaczeniami i wyróżnieniami. Posiadał między innymi Wielki Krzyż Zasługi z Gwiazdą Orderu Zasługi RFN oraz Pour le Mérite. Był też kawalerem Legii Honorowej Republiki Francuskiej. W 1999 roku otrzymał tytuł Człowieka Roku tygodnika „Wprost”. Był laureatem wielu nagród między innymi nagrody „Politique Internationale”, przyznawanej przez Stowarzyszenie Polityki Zagranicznej Sorbony, a także Europrize 1999 Forum Izb Gospodarczych Unii Europejskiej. Został też nagrodzony Medalem Wolności, wyróżnieniem Instytutu Franklina i Eleonor Roosevelt w Nowym Jorku. W 2000 roku otrzymał tytuł honorowego obywatela Wschowy. W 2000 roku został odznaczony Orderem Zasługi Republiki Włoskiej I Klasy. To oczywiście skrócona biografia Bronisława Geremka, ale jakże wymowna i pokazująca, że można być człowiekiem godnym naśladowania, także w polityce.

Metropolita lubelski arcybiskup Józef Życiński wypowiadając się o Geremku stwierdził, że „patrzymy dziś na skłóconych polityków, którzy oskarżają się o najgorsze i operują soczystym językiem pełnym inwektyw i chciałoby się wtedy powiedzieć: obyś nam Boże dał w przyszłości nowych Geremków” (KAI). Jego zdaniem, mimo iż Geremek potrafił być w drugim szeregu i nieraz skupiał na sobie niezasłużone oskarżenia, jego świadectwo kultury politycznej, jego cierpienia i zasługi wpisane są w historię Polski i pozostaje czymś wielkim dla nas wszystkich. Arcybiskup podkreślał także polityczne doświadczenie Geremka oraz jego wizję Polski w Europie.

Od kultury politycznej danego społeczeństwa zależy, czy konflikt jest uważany za normalny element życia publicznego, świadczący o witalności społeczeństwa, czy też wszelkie konflikty traktowane są jako niepożądane i należy ich unikać za wszelką cenę. Kultura polityczna zapewnia istotę demokratycznego porządku społecznego, który możemy odnieść do idei ładu społecznego, opracowanego między innymi przez Stanisława Ossowskiego (Ossowski, 2001: 59).

Kultura polityczna a media

Istotnym aspektem, który należy wziąć pod uwagę przy omawianej tematyce jest rola środków komunikowania społecznego. Wizerunek polityki i polityków w dużej mierze zależy od współczesnych mediów. Sprzedaje się to co opłacalne, głośne, nośne, a że media żyją z polityką w symbiozie – spektakl medialny to także spektakl polityczny. Dziennikarze potrzebują skandali a politycy, zwłaszcza Ci chcący chwili sławy, dostarczają ich (Obracht-Prodzyński, 2004: 57-58).

Trafnym przykładem tak kształtowanej kultury politycznej na linii dziennikarze i  politycy a odbiorcy mediów jest prowokacja dziennikarzy telewizji TVN i polityków. W dniu 26 września 2006 TVN wyemitowała w programie Teraz My Tomasza Sekielskiego i Andrzeja Morozowskiego nagranie, które było prowokacją dziennikarską, zrealizowaną z inspiracji dziennikarzy i polityków: Janusza Maksymiuka, ówczesnego wiceprzewodniczącego Samoobrony z pomocą posłanki Renaty Beger. W czasie rozmów, w pokoju poselskim pomiędzy Beger a ministrami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Adamem Lipińskim i Wojciechem Mojzesowiczem z PiS, dyskutowano o korzyściach, jakie miała uzyskać posłanka Beger wraz z innymi pięcioma posłami Samoobrony w zamian za wystąpienie z Samoobrony i poparcie rządu. Posłanka Beger zażądała stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W czasie rozmów minister Lipiński zapewniał posłankę Beger, że do podjęcia decyzji wystarczy jedna rozmowa z Prezesem Rady Ministrów Jarosławem Kaczyńskim. W drugiej z ujawnionych rozmów, Lipiński poinformował, że premier „nie wyraził na razie zgody” na mianowanie na żądane stanowisko. W pierwszej rozmowie posłanka Beger starała się usilnie uzyskać deklaracje, co do spraw sądowych przeciwko niej. Na pytanie: „Ale jak pani sobie wyobraża te sprawy sądowe załatwić?” odpowiedziała: „To państwo jesteście od tego, a nie ja. Wojtkowi mówiłam.” Dalej Lipiński zasugerował, że może skontaktować Beger „z kimś, kto ma wiedzę na ten temat”. Nie dał jednak większych nadziei, przyznając w kolejnych rozmowach, że „(…)na razie nie ma armat, (…) więc ja już dalej nie drążyłem.(…)” i w konsekwencji wykluczając możliwość zajęcia się tymi sprawami, tłumacząc, iż „(…)[To] także dla pani dobra… Dla naszej umowy.” (Uhlig, Stasiński, 2006). Rozmowa została zarejestrowana, o czym politycy PiS nie zostali poinformowani. Taśmy, które opozycja parlamentarna (Platforma Obywatelska, Samoobrona RP, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Polskie Stronnictwo Ludowe) oraz partie pozaparlamentarne (Socjaldemokracja Polska, Unia Pracy) nazwały polityczną korupcją spowodowały zawieszenie rozpoczętych kilka dni wcześniej rokowań koalicyjnych pomiędzy dotychczasowymi koalicjantami (PiS i LPR) a PSL.

Innym, niechlubnym przykładem ostatnich miesięcy pozostaje stosunek mediów do „sprawy krzyża” przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Wiesław Godzic, medioznawca, zauważa on, że media relacjonując wydarzenia spod Pałacu robiły to co do nich należy. Z kolei Wojciech Burszta, znany socjolog i antropolog twierdzi, że media, a w szczególności telewizji TVN24, skompromitowały się. Ludzie stali się świadkami czyhania na sensację, podżegania do tego, aby coś się wydarzyło[1]. Media zapewne zdają sobie sprawę z siły swego oddziaływania w kształtowaniu kultury politycznej, a to z kolei automatycznie nakłada na nie obowiązek  odpowiedzialności za treść i formę podawanej informacji. Rada Etyki Mediów skrytykowała relacje niektórych mediów i wydała oświadczenie stwierdzając, że wiele z nich zawiodło, epatując odbiorców powtarzanymi po wielekroć nieistotnymi relacjami z gorszących zdarzeń (IAR).

Kształtowanie kultury politycznej ma swoje konsekwencje w postawie politycznej młodego pokolenia, które wyczuwa bezsens działalności politycznej. Władza dla polityków jest ich zdaniem korytem, z którego każdy chce wziąć jak najwięcej. Polityką rządzą partykularne interesy, zaś obietnice wyborcze są tylko tym co ludzie chcą usłyszeć. Tak kształtowana relacja władza – obywatel wpływa na negatywne postrzeganie państwa. Następuje zmiana, którą przynosi XXI wieku – daje on szansę wyboru kraju zamieszkania i kreowania własnej drogi życiowej, zarówno osobistej jak i politycznej. W myśleniu politycznym, umysłach i zainteresowaniach młodych ludzi pojawiają się 4 wymiary:

  1. Gotowość i chęć poznania świata, wyjazd za granicę w celu poprawy życia ale także poznania innych kultur
  2. Ciekawość innych form i norm kulturowych ale bez chęci porzucenia rodzimych wzorców
  3. Widzenie polityki w kontekście międzynarodowymi i na tle zmian zachodzących w cywilizacjach współczesnych. I co ważne jest to w umysłach młodzieży kultura międzynarodowa uczestnicząca
  4. Wyzbycie się idei  mesjanizmu polskiego na rzecz równouprawnienia nie tylko narodów i państwa ale i kultur, religii, obyczajów i tym podobne (Jaworowska, 2004: 57-58).

Trudno dziś stwierdzić czy kultura polityczna w Polsce jest demokratyczna, czy jest zfragmentaryzowaną, czy stanowi czytelną całość, czy jest to kultura romantyczna czasów odzyskiwania niepodległości czy może kultura organiczna czasów powojennych. Dylematy te, z racji wielowymiarowości zagadnienia, wymagają badań i dyskusji naukowych. Niemniej jednak obserwując scenę polityczną z całą stanowczością możemy stwierdzić, że wymaga on przyzwoitości, potrzebuje podzielanego społecznie, zrozumiałego konsensusu co do tego co wypada robić,  a co jest  „utratą twarzy”. Często jesteśmy świadkami sytuacji w których polityk złapany na „gorącym uczynku” czy też w dwuznacznej sytuacji, nie dostrzega swojej winy czy błędu. Budowanie każdej kultury wymaga fundamentu, którym są wartości, a to jakimi wartościami kieruje się polityka w dużej mierze zależy od społeczeństwa i jego decyzji.

Bibliografia

Almond, Gabriel, Abraham; Verba, Sidney; 1995, Kultura polityczna – klasyczne ujęcie, w: Jerzy Szczupaczyński (opr.), Władza i społeczeństwo. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Bankowicz, Marek; 1996,  Słownik polityki, Warszawa: Wiedza Powszechna.

Działalność społeczna Polaków (styczeń, 2010). Komunikat z badań CBOS. Warszawa.

Garlicki, Jan; Noga – Bogomilski, Artur; 2004, Kultura polityczna w społeczeństwie demokratycznym. Warszawa: Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

IAR. Media zawiodły – REM krytykuje relacje sprzed Pałacu Prezydenckiego. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8283473.html. (10 październik 2010 roku).

Jaworowska, Miroslawa; 2004, Młode pokolenie przełomu wieków pyta rządzących o przyszłość ludzi, w: Bronisław Gołębiowski (red.), Kultura polityczna Polaków. Łomża: Wydawnictwo STOPKA, ss. 149-160.

KAI. Abp Życiński o Bronisławie Geremku: straciliśmy osobę o wielkiej kulturze politycznej. http://wyborcza.pl/1,91766,5451384,Abp_Zycinski_o_Bronislawie_Geremku__stracilismy_osobe.html.  (10 październik 2010 roku).

Kądzielski, Józef; 1985, Rozumienie kultury politycznej, w:  Edukacja Polityczna, Vol. 6-7.

Kosman, Marceli; 2009, Kultura polityczna – kultura historyczna. Poznań: Wydawnictwo Naukowe Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Król, Marcin; 1989, Słownik demokracji, Kraków: Znak.

Mojsiewicz, Czeslaw; 1999, Rola opinii publicznej w polityce. Poznań: Wydawnictwo Terra WSZiB.

Obracht – Prondzyński, Cezary; 2004, Kultura polityczna Polaków wobec niekulturalnej polityki, w: Bronisław Gołębiowski (red.), Kultura polityczna Polaków. Łomża: Wydawnictwo STOPKA, ss. 269-292.

Ossowski, Stanisław; 2001, O osobliwościach nauk społecznych. Warszawa: PWN.

Polacy o wyborach prezydenckich (luty, 2010). Komunikat badań CBOS. Warszawa.

Siemieński, Józef, Jan; 1932; Kultura polityczna wieku XVI, w: Kultura Staropolska, Praca zbiorowa wydana z okazji Zjazdu im. Jana Kochanowskiego w Krakowie 8–10 czerwca 1930 r., Kraków: PAU,  s. 119–167.

Simonides, Dorota; 2004, Czy w Polsce istnieje kultura polityczna, w: Bronisław Gołębiowski (red.), Kultura polityczna Polaków. Łomża: Wydawnictwo STOPKA, ss. 161-174.

Uhlig, Dominik; Stasiński, Piotr; PiS  kupuje Beger. „Gazeta Wyborcza” . (27 września 2006 roku).

Wróblewska, Teresa; 2004, Refleksje o kulturze politycznej nie tylko Polaków, w: Bronisław Gołębiowski (red.), Kultura polityczna Polaków. Łomża: Wydawnictwo STOPKA, ss. 57-80.

Wybory samorządowe (wrzesień, 2010). Komunikat z badań CBOS. Warszawa.

Zaufanie społeczne (marzec, 2010). Komunikat badań CBOS. Warszawa.

Zaufanie w sferze prywatnej i publicznej a społeczeństwo obywatelskie (luty, 2006). Komunikat badań CBOS. Warszawa.

Krzysztof Jurek

Katedra Socjologii Kultury

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Adres mailowy: kjurek@interia.eu

Adres do korespondencji: ul. Organowa 1/1, 20-822 Lublin

Tel. 791 – 970 – 040

Nota autorska:

Krzysztof Jurek, magister socjologii, licencjat politologii, od roku 2010 asystent Katedry Socjologii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, kierowanej przez prof. dr hab. Leona Dyczewskiego. Pracownik naukowo – dydaktyczny,  prowadzący zajęcia ze statystki. Doktorant, obecnie II rok studiów doktoranckich.


[1] Opinie Wiesława Godzica i Wojciecha Burszty zostały opublikowane między innymi  na portalu internetowym Wirtualna Polska pod tytułem Media się skompromitowały, przestaję ufać TVN24. Adres internetowy: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Media-sie-skompromitowaly-przestaje-ufac-TVN24,wid,12580476,wiadomosc.html?ticaid=1b234&_ticrsn=5. (odczytane dnia: 10 października 2010 roku).

Comments are closed.